sobota, 16 kwietnia 2016

Świtalnie!

"Chcę ujrzeć świt...
Nie chcę umrzeć dziś!"

     Powtarzałam sobie niczym mantrę te słowa piosenki Zeusa, zapętlając ją przy okazji na telefonie na przemian z utworem "Teraz albo nigdy" Bezczela, żeby potroić ich działanie. Muszę zacząć. Już zacząć. Po prostu zacząć pisać... Czytając książkę Reginy Brett "Bóg zawsze znajdzie ci prace", doszłam do wniosku, że chcę być pisarką. Więc odpaliłam kompa i piszę.... o tym, że piszę? No dobra, to taka incepcja. Nowy styl w literaturze: incepcjonizm! Albo: metaincepcjonizm.... Metametaincepcjonizm xD
    O czym będzie ta książka to i dla mnie wielka zagadka. Ale jestem pewna, że właśnie przyszła pora na przygodę. A nasz Bóg jest Bogiem Wielkiej Przygody i mnie, jak zwykle, poprowadzi.... #TAJEMNICA!
      Może będzie to trochę szalona autobiografia z elementami filozoficznego eseju?
      Może będzie to poetycka awangarda z odrobiną wisielczego humoru?
      Tak, czy owak, czas pokaże. Sama jestem przeciekawa, a jak to ktoś powiedział.... nasza ciekawość będzie katalizatorem, która doprowadzi do dalszego rozwoju. Dziękuję, że jesteś, bo gdyby nie Ty na pewno nie byłabym, tu gdzie jestem... you know! "Co by było, gdybym się obudził 3 godziny później....?" No, właśnie co? Muszę podziękować również innym wielu osobom, które nieraz ratowały mi życie (!) Gromkie brawa dla moich rodziców, pana pedagoga i mojego AS (Anioła Stróża). 
     

     Są takie momenty w życiu, kiedy nagle, bez wyraźnej przyczyny, wszystko wydaje się bardziej intensywne, kolorowe.
    Czasem jest to cudowne uczucie. Kiedy zatrzymujesz się i aż chcesz zrobić zdjęcie, bo zadziwił Cie właśnie zachód słońca nad stawami albo inny widok.
   Czasem słuchasz piosenki i odbierasz słowa głębiej, jakby trafiały wprost do Twego serca. 
   Ja teraz mam takie wrażenie słuchając "Kołysanki" Tau... jakby były skierowane do mnie. Ta druga zwrotka o siostrzyczce, kiedyś zmusiła mnie do płaczu po kilku miesiącach posuchy bez łez, kiedy nie mogłam się do niego sama zmusić. To było niesamowite. A teraz? Wyobrażam sobie teledysk do tego utworu i myślę, że ma on bardzo uniwersalne przesłanie. 
    "Już jest po wszystkim, zaniosłeś swoje modlitwy..."
     A teraz pomyślcie, że kiedyś widziałam świat 30 razy jeszcze bardziej barwny. Po prostu zamienił się on w kolorowe, porozsypywane po całym wszechświecie szkiełka takie, jak w kalejdoskopie. A ja próbowałam je pozbierać, uporządkować, co mi się nie udawało.... Może dlatego, że jedno z tych szkiełek, które prawdopodobnie pochodziło od Królowej Śniegu, trafiło do serca mego ukochanego brata - Kaia. A ja miałam klucz z napisem Gerda, którym to mogłam otworzyć drzwi do jego zmrożonego wnętrza. Tak wtedy widziałam świat.
    "Chyba pogubiłaś się w interpretacjach tekstów" - powiedziałeś i miałeś racje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz