niedziela, 27 marca 2016

świątecznie

Gdy chodziłeś po tym świecie Panie
Uzdrawiałeś ludzi
Dlaczego teraz milczysz na me wołanie?
Choroba mnie trudzi
Przecież wierzę w Ciebie i modlę się nieustannie
Ktoś powie, że nie taki jest Twoj plan
Zaryzykuję, nieś mnie, ciekawe co się stanie
Przecież słyszysz, jak Cie wołam!
Daj mi jakiś znak swej miłości!
...Jakby sam krzyż mi nie starczał
Proszę, pomoż, bo powoli się staczam
Chcę żyć dla Twej lepszej przyszłości!
Uzdrawiasz z raka, nawet zmiany w mózgu
Uzdrawiasz ludzi siedzących na wózku
Też mam raka, Ty wiesz, jakiego
Te leki tylko skazują mnie na chorobe
Ja tak nie chcę! Do końca życia
Czy mam dźwigać taki krzyż?
Wiesz, że przecież zostanę Zombie-nie-Rob'em
Mam dosyć ciągłego ukrycia
Chcę biec wysoko, lecieć wzwyż
Robić trudne rzeczy dla Ciebie
Na Twoją chwałe
Przecież wiem, że możesz mnie uzdrowić, Panie
Dlaczego milczysz na me wołanie?
Daj mi szansę, proszę, ja chcę żyć
I wierzę, że Twa święta krew może mnie uleczyć


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz